1. Skansen we Wdzydzach Kiszewskich. Niesamowicie malowniczo położony tuż nad brzegiem jeziora Gołuń należącego do Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego. Zawiera ponad 50 obiektów z Kaszub, Kociewia i Borów Tucholskich z okresu od XVII do XX wieku. Dodajmy do tego zadbane ogródki kwiatowe i warzywne i otrzymujemy przepis na ciekawie i pięknie spędzone popołudnie. My byliśmy tu już dwa razy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 czerwca 2023
Skanseny w Polsce vol. 1
Na mapie Polski widnieje prawie czterdzieści skansenów - mapa. Ich zwiedzanie to świetny pomysł dla tych, którzy lubią sielskie, wiejskie klimaty, trochę historii i... staroci :)
piątek, 9 czerwca 2017
Karkonosze i okolica z namiotem
Sierpień
2016. Miałem akurat do wykorzystanie parę wolnych dni, ale nie na
tyle dużo, żeby wyjechać gdzieś daleko. Nawet właściwie nie
było czasu na zaplanowanie dalszego wyjazdu. A gdyby tak w góry,
myślałem, ale żeby nie było szczególnie daleko? Przy okazji
jeszcze gdzieś, gdzie (dawno) nie byłem. No to wyszło na to, że
jadę w Sudety! A dokładnie po kolei: Góry Sokole, Rudawy
Janowickie, Karkonosze i Góry Izerskie. Tak samo jak w Norwegii
planowałem przemieszczać się z namiotem w plecaku z miejsca do
miejsca. Wyszukałem sobie szybko parę pól namiotowych, kupiłem
parę konserw i ruszyłem.


środa, 26 sierpnia 2015
Łupków - miejsce co najmniej magiczne!
czwartek, 3 lipca 2014
Leszno-Zgorzelec, 29.06. - 3.07.2014r
9.
Z Leszna do Głogowa podjechaliśmy stopem. Starówka tego miasta podczas II wojny światowej została zniszczona w 95%. Obecnie zdecydowana większość została odbudowana i prezentuje się to naprawdę dobrze. Trasa do Jakubowa, czyli rzekomo polskiego Santiago de Compostela, była bardzo kiepsko oznaczona. Stoi tam średniowieczny kościół, jednak nie można do niego wejść. Charakterystycznym dla szlaku jakubowego jest zbieranie pieczątek z miejsc, do których się dotarło. Co ciekawe tutaj nawet to było niezwykle problematyczne. Spaliśmy dzisiaj w Polkowicach (podziękowania dla państwa Gmurów).
niedziela, 29 czerwca 2014
Z Poznania do Leszna, 26.- 28. 06. 2014r.
Planowo blisko połowę dzisiejszej trasy stanowiło wydostanie się z Poznania. Muszelkowe oznaczenia trafiają się tu raz na ruski rok, najlepiej jest znać miasto lub mieć jego mapę. Po minięciu najdalej wysuniętych poznańskich przedmieść szliśmy szosą w lesie, później wśród bezkresnych pól. Cywilizacja praktycznie zniknęła. Chcieliśmy spać dzisiaj w ośrodku ZHP w Rogalinku, ale kiedy w końcu tam dotarliśmy, po ponadgodzinnej przeprawie przez lat oraz milionie ugryzień komarów okazało się, ze skoro nie jesteśmy harcerzami, to nie możemy się tam zatrzymać. Hm...obiekt był ogromny i zupełnie pusty, więc kierownik musiał mieć naprawdę ograniczone horyzonty. Odeszliśmy stamtąd czym prędzej. Po drodze natknęliśmy się na fascynującą wieś - Sowiniec. Jest to mała osada z WIELKĄ, ogrodzoną potężnym murem z kolcami, posiadłością. Następnego dnia dowiedzieliśmy się, iż zamieszkuje tam nowobogacki milioner dysponujący armią ochroniarzy, własnym samolotem, stadniną koni i polem do gry w polo. Tymczasem my noc spędziliśmy luksusowo w pobliskim lesie.
| Start w Poznaniu. |
| Skromne chaty i posiadłość możnowładcy na jednej ulicy. |
piątek, 27 czerwca 2014
Z Gniezna do Poznania
24. - 25. 06. 2014r.
Przy katedrze weszliśmy już na oznaczony szlak. Przeszliśmy Piekary, Braciszewo (droga tam prowadziła przez prawie całkowicie zarośniętą polną drogę), Rzegnowo, Żydówko, Siemianowo oraz Waliszewo. Ludzie na ogół odprowadzają nas zdziwionym, bądź też rozmarzonym wzrokiem, czasami jednak zagadają, np. w Sławnie, padło częste pytanie "A dokąd to idziecie?". Po tym, jak usłyszeli, że do Hiszpanii pojawił się równie częsty odzew "O kur...!". I tak to wygląda...no nie zawsze:). Za miejscowością Głębokie snuliśmy się pośród pól, gdzie zboża przeplatały się z makami oraz chabrami i tak dotarliśmy prawie do Charzewa, następnie do Turostowa. Miejscowość powitała nas opustoszałymi PGR-ami, dopiero później pojawiły się stare domy jednorodzinne. Spokojnie zjedliśmy tam kolację z myślą, że właśnie przeszliśmy 34 km oraz, że jest to ostatnie jakkolwiek cywilizowane miejsce tego dnia. Spaliśmy dzisiaj w lesie, jakieś 5 km od wsi.
| Szlak z Barciszewa do Rzegnowa. |
| No to jutro w Santiago. |
czwartek, 26 czerwca 2014
Z Bydgoszczy do Gniezna
21 - 23. 06. 2014r.
Z Bydgoszczy do Gniezna trasę wyznaczyliśmy sobie sami. Początkowo szliśmy zielonym szlakiem turystycznym poprzez dobrze znany nam las. Było chłodno (nawet bardzo), ale nie padało (jeszcze). Kropić zaczęło tuż za obwodnicą. Lasami dotarliśmy do Murowańca, następnie wędrowaliśmy obok kanału Noteckiego aż do Zamościa. W Rynarzewie weszliśmy na niebieski szlak turystyczny. Prowadził on przez Szkocję, Łachowo oraz Szubin Wieś. Po drodze mieliśmy spotkanie z wielkim, czarnym dzikiem. Stał w polu tuż przy drodze, na szczęście był zbyt zajęty jedzeniem, aby zareagować. Zaskoczeni własnym tempem (niespowodowanym spotkaniem dzika:)) dotarliśmy do Szubina na chwilę przed 15. Nasza gospodyni ugościła nas gorącym obiadem, później padliśmy jak muchy, a następnie wybraliśmy się na spacer po Szubinie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
