wtorek, 29 lipca 2014

Ulm - Konstanz 25.-28.07.2014

Chyba najbardziej na tym odcinku zaskoczyła nas monotonność terenu. Zbliżaliśmy się do szwajcarskiej granicy, a było płasko jak w Bydgoszczy. Zaskoczyło nas także to, iż ani razu nie musieliśmy spać na dziko w lesie. Dwukrotnie skorzystaliśmy z Couchsurfing, raz z pola namiotowego...a raz, kiedy nie mieliśmy żadnego noclegu, już pod wieczór, w małej wsi zagadała do nas Niemka (ogólnie Niemcy bardzo często do nas zagadują) i zaproponowała nocleg w swoim domu. Po prostu wzięła dwie zupełnie obce sobie osoby i ugościła jak rodzinę! Czuliśmy się jakbyśmy spotkali własną babcię na południowym krańcu Niemiec! Wieczorem pomagaliśmy jej i jej mężowi łapać króliki na polu:). 

Najlepsza metoda na wysuszenie ręcznika:)
Chatka wśród bezkresnych pól.
Pan i władca.
Pod koniec lipca w rejonach, które przemierzaliśmy odbywa się festiwal bębniarzy. W kilku mijanych miasteczkach (Biberach an der Riss, Ravensburg, Oberzell) natrafialiśmy na całe dudniące parady.

I później, do końca dnia słyszysz bębnienie w głowie.
I w końcu dotarliśmy! Jezioro Bodeńskie! Przeprawialiśmy się z miejscowości Meersburg. Jest to możliwe na dwa sposoby. Statkiem turystycznym lub też promem dla ludzi, którzy używają go jako codziennego środka transportu. Drugi wariant kosztuje ponad dwa razy mniej-za dwa bilety do Konstanz zapłaciliśmy 5,70 euro. Sam Meersburg sprawia wrażenie nadmorskiego kurortu (a nawet śródziemnomorskiego, biorąc pod uwagę obecność palm), pełnego pensjonatów i kawiarni nad brzegiem jeziora. Natomiast Konstanz to zdecydowanie większe miasto. Wprawdzie starówka jest całkiem zadbana, ale główna atrakcja turystyczna znajduje się dalej od centrum. Jest to wyspa Mainau, słynąca z niezwykle barwnych ogrodów kwiatowych. 

Zeppelin!
Bodensee (Jezioro Bodeńskie)
Konstanz


2 komentarze:

  1. heeej, "płasko jak w Bydgoszczy"...?! w Bydgoszczy nie jest płasko - masz wzgórze wolności i dolinę śmierci (więc co najmniej dwa jeszcze pagórki, żeby była dolina) ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało to oznaczać podobny stopień urozmaicenia terenu^^. Wzniesienia w stylu Wzgórza Wolności zdarzały się i owszem, jednak zbliżając się do Szwajcarii spodziewaliśmy się czegoś więcej.

      Usuń