środa, 26 sierpnia 2015

Łupków - miejsce co najmniej magiczne!


Czy elektryczność i bieżąca woda są potrzebne do szczęścia? Absolutnie nie! Schronisko w Łupkowie jest miejscem bez żadnych udogodnień cywilizacji, a mimo wszystko przyciąga jak magnes. Właściwie to trzeba przyznać, że to brak cywilizacji przyciąga najbardziej!

niedziela, 16 sierpnia 2015

Odnośnie autostopa

Ostatnio mieliśmy okazję podróżowania autostopem po południowych Niemczech. Początkowo sceptycznie podeszliśmy do tematu, no bo to przecież snobistyczna Bawaria, gdzie ponoć każdy na 18 urodziny dostaje własny samochód... ale spotkaliśmy się z całkowitym zaskoczeniem, pozytywnym! 
Autostopowanie potrafi przyprawić człowieka o wszelkie skrajne odczucia, od wybuchów euforii po totalną załamkę.
Jako że już trochę Europy w ten sposób zjeździliśmy postanowiliśmy opisać kilka subiektywnych odczuć i rad na temat stopa.
Polska, Niemcy, Czechy, Holandia, Szwecja, Włochy, Hiszpania, Belgia, Francja, Anglia i Szwajcaria - tam autostopowaliśmy.

sobota, 15 sierpnia 2015

Raport "Zagrożenia dla zdrowia w podróży" serwisu halozdrowie.pl

Powoli zaczynamy przygotowywać do naszej jesiennej wyprawy. W związku z tym, że przekraczamy granicę Europy wypadałoby większą uwagę zwrócić na kwestie zdrowotne.

Natrafiliśmy na ciekawy raport dotyczący zagrożeń dla zdrowia w podróży - w przejrzystej formie prezentuje informacje dotyczące tego, co może nas zaskoczyć w różnych krajach i jak zapobiec nieprzyjemnym zdrowotnym niespodziankom.

Pełen raport dostępny jest na tej stronie.


środa, 12 sierpnia 2015

Liborifest i inne festy

Niedawno zakończył się u nas Liborifest... trwał ponad tydzień powodując wycięcie centrum z komunikacji miejskiej oraz zalanie go tysiącami osób.

Już w zeszłym roku idąc do Finisterry zaobserwowaliśmy to dziwne zamiłowanie Niemców do tego typu imprez. Szliśmy od miasteczka do miasteczka i wielokrotnie natrafialiśmy na festy. Fest? Trudno przełożyć to słowo na polski... Dosłownie oznacza "święto", lecz w praktyce coś w stylu raczej większego lub mniejszego jarmarku, wiążącego się z większą ilością straganów (z piwem, kiełbasą i innymi uwielbianymi przez miejscowych specjałami), karuzeli, scen koncertowych, dziwnych instalacji. Wszystko powiewa czystym kiczem, którego Niemcy bynajmniej za kiczowaty nie uznają ;P 

środa, 5 sierpnia 2015

W bawarskich Alpach. Zjawiskowe Königssee i ambitne szlaki.

Wciśnięte pomiędzy alpejskie szczyty, nieduże Berchtesgaden, dało swoją nazwę całemu powiatowi (Berchtesgadener Land) oraz najbardziej malowniczemu masywowi górskiemu w niemieckich Alpach. Niemal z każdego punktu miejscowości widoczny jest Watzmann (2713 mnpm), najwyższy szczyt po niemieckiej stronie Alp Berchtesgadeńskich. Tutaj przyjeżdżał Adolf Hitler, który odpoczywał w nieistniejącej już górskiej willi. Do dzisiejszych czasów zachowała się natomiast herbaciarnia na szczycie Kehlstein, podarowana dyktatorowi z okazji 50 urodzin... Nas jednak bardziej zainteresowało górskie jezioro Königssee, położone kilka kilometrów na południe od Berchtesgaden.