poniedziałek, 23 marca 2015

Kolumbia

Czas na kolejną teleportację. Tym razem przeniesiemy się do Kolumbii. Katy pochodzi z Bogoty, jednak obecnie studiuje i pracuje jako au pair* w Niemczech.

Bogota jest stolicą Kolumbii i liczy sobie bagatela 8 milionów mieszkańców (cała aglomeracja ma ich jeszcze o 2 miliony więcej). Centrum zdominowane jest przez biura i mieszka tam niewiele osób. W związku z tym mrowie pracowników dojeżdża tracąc na to nawet 4 godziny dziennie! I nie jest to spowodowane dużymi odległościami, a chaosem powszechnie panującym na ulicach Bogoty. Pomimo że pracującym w centrum osobom opłacałoby się zamieszkanie w tej części miasta, to wykluczają oni taką możliwość narzekając na dużą ilość żebraków i brud w centralnych dzielnicach Bogoty. 

poniedziałek, 16 marca 2015

Egipt poza murami kurortów

Egipt. Z czym kojarzy nam się ten kraj? Pustynia, piramidy i turyści odizolowani od rzeczywistości istniejącej poza hotelami, luksusowymi plażami i typowo turystycznymi miejscami. Rozmowa z Omarem samoistnie potoczyła się właśnie w kierunku rzeczywistości, tej nieturystycznej. Była to dla nas ważna lekcja, zapraszamy Was do dalszej lektury.

Nasz rozmówca pochodzi z Aleksandrii. Jest to jedno z najważniejszych i najstarszych miast Egiptu. Największy port, majestatyczny uniwersytet, setki zabytków, skarbiec historii ludzkości. Omar z prawdziwą pasją i dumą opowiada o swoim mieście. Dlaczego zatem wyjechał do Niemiec. Odpowiada, że było to pół na pół, pół chęć podróży i poznania innych kultur, a pół ucieczka.
Oglądamy zdjęcie baru, można tam było za śmieszną cenę wypić dobre piwo, studenci lubili to miejsce...lubili, bo już go nie ma. Budynek został wyburzony. Niby to normalne, że jedne budynki się wyburza, aby mogły powstać nowe, ale obecnie w Aleksandrii niszczone zostają piękne i stare budowle, a na ich miejsce wstawia się betonowe bloki. Niszczy się prawdziwe zabytki! Omar opowiedział nam dosyć nową historię. Podczas porządków w muzeum odpadła broda od słynnej maski faraona Tutenchamona. Jeden ze "specjalistów" postawił dokleić ją ponownie używając zwykłego kleju "super glue". Efekt był fatalny, widoczna pozostała gruba warstwa kleju, a jego usunięcie spowodowało porysowanie  bezcennego zabytku.


wtorek, 10 marca 2015

Czeski film, czyli Camino de Praga

Wyprawa ta była efektem szalonego pomysłu czterech dziewczyn (w tym mnie oczywiście:). Niecałe 150 km do przejścia w lekko wydłużoną majówkę 2012r. Do Zgorzelca dojechałyśmy pociągiem, założyłyśmy plecaki na plecy i...kilkaset metrów później byłyśmy już w Görlitz. Krzyżują się tam dwa szlaki do Santiago, trzeba więc być czujnym. Dalej trasa prowadzi głównie ścieżką pieszo-rowerową m.in. wzdłuż jeziora Berzdorfer i trzeba przyznać, że jest dobrze oznakowana. Szło się nieźle. Pierwszą noc spędziłyśmy w Zittau. Nocleg dla idących szlakiem znajduje się tam przy kościele Maria Heimsuchung - przy drzwiach znajduje się duża tabliczka z muszlą, trudno nie zwrócić na nią uwagi.