sobota, 4 kwietnia 2015

Sardynia - Alghero i okolice

Nie był to taki zwykły wypad, a raczej odwiedzenie starych kątów. Jeszcze dwa lata temu to tu był nasz dom. Na Sardynii spędziliśmy prawie rok.

Samolot podchodząc do lądowania przebił się przez gęstą warstwę chmur. Sardynia przywitała nas lekką mżawką, lecz wiatr był zdecydowanie cieplejszy niż w Niemczech.
Lądując na Aeroporto Alghero należy zaopatrzyć się w bilet do miasta. I tu ważna uwaga! Kierowcy autobusów biletów nie sprzedają. Trzeba je kupić w automacie, w hali terminala. Cena dosyć korzystna - 1€, zwłaszcza że do centrum mamy 10 km.
Wysiedliśmy na Via Catalogna, a następnie swoje kroki skierowaliśmy na Stare Miasto. Latarnie na czas Wielkiego Postu przyozdobione są czerwonym materiałem. Klucząc wąskimi uliczkami dotarliśmy do nowego gmachu wydziału architektury w Alghero. Tutaj spotkaliśmy się z przyjaciółmi. Nocowaliśmy u Sereny. Jej mieszkanie jest typowo sardyńskie: okiennice w okna, wysokie sufity, centralnego ogrzewania brak, w kuchni trzy moki:)

Z okazji naszej wizyty na Sardynii, przygotowaliśmy dla Was krótki, subiektywny przewodnik:).

Alghero

Stare miasto
Centro storico położone jest na wciętym w morze cyplu. Od jego strony miasto obwarowane jest wysokimi bastionami, stanowiącymi dzisiaj deptak. Ulice starego Alghero są wąskie, jak to zwykle bywa we włoskich miastach. Nieraz zobaczyć tu można suszące się w poprzek ulicy pranie (nawet zimą).

Katedra
Górująca nad starym miastem katedra jest zdecydowanie warta uwagi. Wewnątrz panuje surowy wystrój i pomimo że ołtarz został wykonany w zdobnym, barokowym stylu, dzięki spokojnej kolorystyce dobrze wpisuje się w nastrój tej średniowiecznej świątyni. 


L`Alguer
Historia Alghero zawiera dosyć znaczący kataloński epizod. W średniowieczu miasto było katalońską twierdzą. Pomimo że cała Sardynia znajdowała się wiele stuleci pod iberyjskimi rządami, Alghero zostało zdominowane całkowicie przez Katalończyków. Dziś na starym mieście widzi się tabliczki z nazwami ulic po włosku i po katalońsku. Sam herb Alghero zawiera żółto - czerwone barwy, takie same jak na fladze Katalonii.

Plaża i...glony.
Plaża jest niewątpliwą atrakcją Alghero. Jednakże jej nieodłączną częścią są tony glonów wyrzucanych przez morze. Sama nazwa miasta do nich nawiązuje (wł. alghe). Poza sezonem to bogactwo morskiej flory zalega na plażach, niosąc ze sobą charakterystyczną woń. Kiedy robi się cieplej, plaże są czyszczone, a glony zostają wywiezione... w inne miejsce;)

Plaża latem


Plaża zimą:)

                    ...ok, nie jest to ta sama plaża, ale właśnie mniej więcej tak to wygląda:)

Transport
Na Sardynii mamy do wyboru szeroki wachlarz środków transportu. Bardziej wygodni mogą bez problemu wynająć samochód, poza tym jeżdżą pociągi oraz autobusy, a tym lubiącym wyzwania polecamy autostop.


"Pendolino" Alghero - Sassari :)

Będąc w Alghero warto zobaczyć także inne miejsca na Sardynii. Oto kilka propozycji punktów dostępnych bezpośrednio z Alghero. 

Capo Caccia
Capo Caccia to widoczny z Alghero skalisty przylądek. Dojechać tam można autobusem  z centrum miasta. Bardziej wytrwałym możemy polecić wypożyczenie roweru. Odległość w jedną stronę wynosi 25 km, lecz po drodze możemy podziwiać spokojnie okoliczne wzgórza, nuraghe Palmavera lub zrobić postój na jednej z plaż. Po dotarciu koniecznie zobaczyć trzeba Grotę Neptuna:)

W drodze na Capo Caccia



W drodze do Groty Neptuna:)

                                                                               Na tym zdjęciu też jest ścieżka, widzicie?

Sassari
Wybierając się do Sassari najlepszym rozwiązaniem jest podróż koleją...a właściwie nieco trzęsącą się kolejką wąskotorową. Stacja znajduje się poza obszarem centrum, ale dotarcie tam jest kwestią spaceru. Niewątpliwą zaletą jest cena - 3,80€ za bilet w dwie strony. Po dotarciu do Sassari, korzystając już z włoskich państwowych kolei, można złapać pociąg w inne rejony Sardynii. W samym Sassari można znaleźć trochę ciekawych zabytków. Na uwagę zasługuje katedra, renesansowa fontanna di Rosello, piazza d`Italia, kościół Santa Maria in Betlem i jeszcze parę innych by się znalazło:).




Bosa
Z Alghero można dojechać tam autobusem. Starówka tego niewielkiego miasta dzieli się na dwie części. W tej położonej nad rzeką znajduje się katedra i główne place. Druga część przyklejona jest do wzgórza, którego zwieńczenie stanowi średniowieczny zamek. Kręte i strome uliczki zabudowane są niedużymi, kolorowymi domkami.



Na tym nie kończymy naszej relacji o Sardynii. Zapraszamy do czytania dalszych artykułów:




Sardynia bardziej sardyńska





I jeszcze:
 
http://4.bp.blogspot.com/-TMi4QxCj6kw/Vo7Xz9Gd88I/AAAAAAAADHA/BeWJE0d8B48/s1600/DSC06088.JPG


Sardynia - góry





https://3.bp.blogspot.com/-o1_FEcx8IbM/WYydiSWI-tI/AAAAAAAAEQA/bTNisPcLBLgomfPUnM1nMyjfbHheabcOwCLcBGAs/s1600/22.jpg


Trochę Sardynii ze szkicownika


4 komentarze:

  1. mmm ale klimacik :) zdjęcia robione teraz czy mieszane?
    zazdrocha, chociaż dzisiaj i w Perth można było na krótkim rękawku popylać w słonku bez uszczerbku na komforcie termicznym! xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia mieszane, choć więcej jest z czasów, kiedy tam mieszkaliśmy. A co do Perth to jeszcze dwa miesiące i Szkocjo witaj! :)

      Usuń
  2. Sardynia... bardzo chciałbym odwiedzić. Czekam na dalsze relacje ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pendolino jest super :)

    OdpowiedzUsuń