środa, 20 kwietnia 2016

Iii... Stambuł !

Słońce powoli zachodziło nad przystanią w mieście Bandirma, kiedy my siedzieliśmy w kawiarni kryjąc się przed chłodem nadchodzącego wieczora. Jakby nie patrzeć, był już 1. grudnia, nawet w Turcji...



niedziela, 10 kwietnia 2016

Izmir

Drogę do Izmiru pokonaliśmy pociągiem. Okazało się, że to dosyć popularne połączenie, więc panował tam niezły ścisk i całą drogę staliśmy... Tłok jednak sprzyja pogawędkom :). Zupełnym przypadkiem w tej puszce sardynek tuż obok nas stała dziewczyna, która pół roku spędziła na Erasmusie w Polsce. Powiedziała nam, że jej ulubionym polskim słowem jest ..."jajo", bowiem będąc kiedyś w sklepie nie była w stanie wytłumaczyć sprzedawczyni, że chce kupić jajko. Bidula produkowała się po angielsku, najskuteczniejszy okazał się jednak język "migowy". Po ładnych kilku minutach ekspedientka odgadła kalambury i powiedziała głośno: "aaa, JAJO"... Jakie to wspomnienia zostają ludziom po wizycie w Polsce :D
Izmir jest dosyć ciekawie położonym miastem, leży bowiem nad zatoką, którą niemal całkowicie otacza. Przemieszcza się po nim wobec tego także promem, a dla mieszkańców Izmiru rejs po śródziemnomorskiej zatoce jest tak banalną sprawą jak dla nas przejażdżka tramwajem :)