wtorek, 16 lipca 2019

Dlaczego nie urzekła mnie Teneryfa

Jak zwykle przed wyjazdem naczytałam się blogów, a tam... ochy i achy! Że piękna przyroda, że widoki, że El Teide, że plaże itd itp. Z takim zatem nastawieniem polecieliśmy (a przynajmniej ja) na Teneryfę. 

Sęk na pewno tkwił w nastawieniu, ale jeśli się tam wybieracie może warto być przygotowanym na to, że wyspa żyje głównie z turystyki. Co za tym idzie, przez CAŁY ROK panuje tam natłok turystów. Myśleliśmy, że jesteśmy sprytni i polecieliśmy na Teneryfę w grudniu, na niewiele się to jednak zdało. Można się doszukiwać plusów takiej sytuacji np. świetnie rozbudowanej infrastruktury turystycznej i transportu, czy bogatego menu w niezliczonej ilości knajpach. Nie każdy tego jednak szuka... Moim zdaniem wyspa zatraciła przez to sporo swojej autentyczności. Odnosiłam wrażenie, że za dużo jest na sprzedaż i za dużo jest na pokaz. 




piątek, 12 lipca 2019

Dacan Iwołgiński

Rosja to nie tylko mówiący po rosyjsku prawosławni Rosjanie. Kraj ten jest zdecydowanie bardziej różnorodny i nieoczywisty! :)

Niedaleko buriackiej stolicy Ułan Ude, znanej głównie z tego, że mieści się w niej największy na świecie monument przedstawiający głowę towarzysza Lenina, znajduje się Dacan Iwołgiński. Dacan, czyli buddyjski zespół klasztorny, taki z mnichami ubranymi w pomarańczowe szaty i świątyniami, w niczym nie czerpiącymi z radzieckiego stylu.

piątek, 3 maja 2019

Kotor. Jak łatwo i za darmo wejść na twierdzę św. Jana

W ramach wstępu trzeba napisać, że Czarnogóra nie charakteryzuje się drożyzną, która strawiła choćby sąsiadującą z nią Chorwację. Ceny zarówno za jedzenie, transport, czy bilety wstępu są umiarkowane, a podróżny nie ma poczucia, że zapłacił za nic.

piątek, 18 stycznia 2019

Petersburskie podwórka

Petersburg jest miastem niezaprzeczalnie pięknym. I nieważne, czy mamy do czynienia z centrum, czy z dalszą okolicą. W tym artykule chcę zwrócić uwagę na to, co sama ominęłabym, gdyby nie moje ukraińskie towarzyszki podróży, a mianowicie:

petersburskie podwórka

czwartek, 15 listopada 2018

Moskwa śladami Mistrza i Małgorzaty


"Mistrz i Małgorzata" Michała Bułhakowa to jedna z moich ulubionych książek. Będąc w Moskwie nie mogłam więc nie zahaczyć o miejsca związane z tą powieścią. A zatem, miotła w dłoń i lecimy! :)

1. Patriarsze Prudy


"Kiedy pisarze znaleźli się w cieniu lip, które zaczynały się już zazieleniać, natychmiast ostro ruszyli ku jaskrawo pomalowanej budce z napisem "Piwo i napoje chłodzące"."

Takowej budki nie widziałam, ale lipy (w lipcu zazielenione już całkowicie) stoją niezmienne i pomimo że nie było upalnie jak podczas ostatniego popołudnia Berlioza, gromadziły na stojących przy nich ławkach dużo ludzi.

Zdjęcia po prawej pochodzą ze świetnego miniserialu z 2005r. o niezmienionym tytule, czyli Mistrz i Małgorzata (Мастер и Маргарита). Niesamowita wierność książce i wspaniała muzyka. Polecam!!!
 

poniedziałek, 12 listopada 2018

Irkuck i okolice


O Irkucku mówi się, że jest to miasto pośrodku świata, gdyż podobna odległość dzieli go od trzech oceanów - Spokojnego, Indyjskiego i Arktycznego. Założony w XVII w. Obecnie żyje w nim ponad 600 tys. mieszkańców. Z perspektywy bydgoszczanki mogę stwierdzić, że to duże miasto zawierające wszystko co potrzebne do jego funkcjonowania. Jako odwiedzający mamy do dyspozycji rozwiniętą i zróżnicowaną bazę noclegowo - gastronomiczną (z czystym sumieniem mogę polecić hostel Like), pokaźną ilość środków transportu (autobusy, marszrutki, taksówki, trolejbusy, kolej i lotnisko obsługujące loty zarówno wewnątrzkrajowe, jak i międzynarodowe), a jeśli chodzi o zwiedzanie, to spokojnie można się tu zatrzymać na kilka dni i się nie nudzić.

W Irkucku mamy tzw. Zieloną linię czyli szlak wiodący po najładniejszych i najważniejszych punktach miasta. Linia namalowana jest bezpośrednio na chodniku, więc nie sposób ją zgubić, a przy każdym oznaczonym punkcie (jest ich 30) znajduje się tablica informacyjna z opisem po rosyjsku, angielsku i chińsku. Na trasie zielonej linii zwiedzamy m.in. Skwer Kirowa, kilka pięknie odnowionych cerkwi, polski kościół (ten akurat był zamknięty), Biały Dom (tak!), pomnik Lenina (jeden z przynajmniej trzech, które udało mi się znaleźć). Cała trasa ma około 5 km długości.


piątek, 7 września 2018

Podróż koleją transsyberyjską

Ale jazda!

Podróż koleją transsyberyjską i sama Syberia już od dawna były moim marzeniem. Znalazłam więc przez internet ludzi, którzy mają podobne zainteresowania, dotarłam do Moskwy (Bydgoszcz->Łódź->Praga->Moskwa), zawarłam nowe znajomości, odświeżyłam stare, a nawet zupełnym przypadkiem trafiłam na finał mistrzostw świata w piłce nożnej... Następnie zaś wsiadłam do pociągu, a w Irkucku wraz z garstką zapaleńców ruszyłam nad Bajkał :)

Zanim to jednak nastąpiło, swoje trzeba było odsiedzieć. Pokonanie trasy Moskwa -> Irkuck zajmuje praktycznie pełne cztery dni... jakby nie spojrzeć to prawie 5000 km.


sobota, 11 sierpnia 2018

Olchon

Olchon to największa z bajkalskich wysp, a tam... uazy, szamani, piękne drewniane chaty i ani jednej asfaltowej drogi!


piątek, 27 kwietnia 2018

Co zobaczyć w Trydencie



Przechadzając się pierwszego dnia ulicami Trydentu „coś” wydawało mi się innego od znanych mi włoskich miast. Wprawdzie atmosfera jest włoska, jednak czuć wpływy niemieckiego porządku. Wszystko podejrzanie zadbane, uporządkowane, brak publicznie suszącego się prania! ;) Trydent to niewielkie, lecz całkiem ciekawe miasto, a dodatkowego uroku dodają mu okoliczne góry. Jest stolicą regionu Trydent - Górna Adyga, po włosku Trentino - Alto Adige. Może miasto nie jest aż tak fascynujące, żeby specjalnie organizować tam wyjazd (lotniska, na których lądują tanie linie są dość daleko), jednak przy okazji wyjazdu w Dolomity na pewno warto zatrzymać się tu na dzień lub dwa.